Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 listopada 2014

Na piernik dojrzewający czas

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... Reklama Coca-coli już dawno w telewizji, a więc świąteczne szaleństwo czas zacząć :)
W tym roku zaczęłam od przygotowania ciasta na piernik, które będzie sobie leżakować w lodówce przez 3 -4 tygodnie,  następnie upiekę je minimum 5 dni przed Wigilią :) Dla mnie nie ma lepszego ciasta na święta niż piernik. Pięknie pachnie korzennymi przyprawami, cudownie wygląda i tak też smakuje.
Polecam przygotowanie takiego tradycyjnego piernika, nazwanego przez Hannę Szymanderską "staropolskim" ( "Polskie tradycje świąteczne" - z tej książki pochodzi przepis). Autorka opisuje m.in. polską tradycję piernikową sięgającą czasów kuchni starosłowiańskiej. Jako ciekawostki mogę przytoczyć etymologię nazwy piernik - od "piernej" czyli po staropolsku pieprznej przyprawy korzennej oraz fakt, iż dawniej pierniki przyrządzały najsilniejsze dziewczęta. Silna nie jestem, a wręcz przeciwnie, ale z pomocą mojej mamy dałam radę i utarty w misce piernik leżakuje sobie w lodówce :) Polecam :)

Składniki:
250 g masła
500 g miodu
2 szklanki cukru
1 kg mąki pszennej
3 jajka
3 łyżeczki sody oczyszczonej
pół szklanki zimnego mleka lub śmietanki
pół łyżeczki soli
 po łyżce : cynamonu, goździków utartych, imbiru, kardamonu - ja dodałam 2 torebki przyprawy do piernika
bakalie( nie dodawałam)
( dodałam 1 łyżkę kakao)

W rondelki rozpuścić masło, miód i cukier + kakao, doprowadzić do wrzenia, troszkę wystudzić. 
W miseczce rozpuścić sodę w mleku. 
Do dużej miski wsypać ok połowę mąki, sól, przyprawy i sodę z mlekiem, zalać ciepłą masą miodową. Dobrze wymieszać. 
Kiedy ciasto będzie na tyle schłodzone by jajka się nie ugotowały dodajemy je pojedynczo z resztą mąki i wszystko ucieramy drewnianą łyżką na gładką masę ( jest to dość trudne, warto zaangażować kogoś do trzymania miski). 
Gotowe ciasto przełożyć do szklanej miski, przykryć folią i schować w zimne miejsce, najlepiej do lodówki.
Piernik powinien leżakować minimum 3 tygodnie. Po tym czasie zamierzam podzielić go na dwie lub trzy porcje, piec w prostokątnych formach wyłożonych papierem, a po upieczeniu przełożyć powidłami śliwkowymi i polać czekoladą. Polecam i smacznego:)

P.S. Piernik po minimum 3 tygodniach leżakowania, a co najmniej 5 dni przed świętami należy upiec, by zdążył zmięknąć. A więc: gotową masę z miski dzielę na trzy części. Każdą z nich piekę ok 35-40 min w 180 stopniach, w prostokątnych formach wyłożonych papierem do pieczenia. Najlepiej pojedynczo, chyba, że nasz piekarnik ma super termoobieg:) Po upieczeniu i przestudzeniu smarujemy powidłami śliwkowymi i całość owijamy folią spożywczą. Ciasto obciążyć np. drewnianą deską i schować w chłodne miejsce ( spiżarka, lodówka). Przed podaniem można jeszcze posmarować czekoladą ( ok 150 g czekolady np gorzkiej rozpuścić z łyżką masła w kąpieli wodnej). 

poniedziałek, 4 listopada 2013

Imbir kandyzowany, syrop imbirowy oraz syrop korzenno - imbirowy

Bardzo, a to bardzo lubię imbir, dodaję go zarówno do słodkich wypieków jak i dań obiadowych. 
Rok temu pierwszy raz pokusiłam się o samodzielne przygotowanie imbiru kandyzowanego, wspaniałej, pikantnej przekąski.  Przepis zamieściłam na blogu do-kawy. 
W tym roku zrobiłam inną wersje tamtego przepisu i przygotowałam  także syrop korzenno - imbirowy. Obie receptury są moim zdaniem idealne dla fanów imbirowych smaków. Bo cóż lepszego niż filiżanka herbatki z syropem imbirowym w zimny, pochmurny dzień :)
Zamieszczam także zeszłoroczne zdjęcie, ponieważ jest ostatnio tak ciemno, że mój zwykły, ale ukochany aparat robi same szare i ponure zdjęcia. Nie jestem wybitnym fotografem, ale wciąż się uczę, więc jest nadzieja :) 
Polecam imbirowe przetwory :)


Przepis 1: imbir kandyzowany
Składniki:
50 g świeżego imbiru
400 g cukru
ok pół litra wody
szczypta soli
4 łyżki brązowego cukru
woda ( do pierwszego gotowania)

Imbir obrać ze skórki, pokroić i przepłukać wodą. Wrzucić imbir do garnka z grubym dnem, zalać zimną wodą ( ma go tylko przykryć). Gotować 10 min na wolnym ogniu. Następnie wodę wylać i ponownie zalać zimną wodą (ok pól litra), dodać cukier, szczyptę soli i wymieszać. Gotować ok 25 min, by powstał syrop. Całość przecedzić, syrop wlać do słoiczka, a imbir ułożyć na papierze do pieczenia, jeszcze ciepły posypać brązowym cukrem. Po wysuszeniu przechowywać w słoiczku, w lodówce. Smacznego :)

Przepis 2: imbir kandyzowany i syrop korzenno-imbirowy
Składniki:
180 g imbiru ( zważony po obraniu)
1 szklanka cukru
pół szklanki wody
1 laska cynamonu
5 goździków
1 ziele angielskie
cukier brązowy do obroczenia

Do garnka wlać wodę i wsypać cukier, wymieszać i doprowadzić do wrzenia. Dodać cynamon, goździki i ziele angielskie i gotować 15 min. W tym czasie obrać imbir i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić imbir do syropu i gotować jeszcze przez 20 min. Całość odcedzić. Jeśli chcemy by syrop był gęstszy to ponownie go zagotować i pozostawić na ogniu jeszcze z 10 min. ( ja wolę syrop bardziej płynny). Imbir osuszyć na ręczniku kuchennym, usunąć przyprawy. Jeszcze ciepły obtoczyć w brązowym cukrze i zostawić do wystudzenia. Następnie rozgrzać piekarnik do 100 stopni. Imbir rozłożyć na papierze do pieczenia i suszyć w piekarniku ok 25 min. Słoiczek syropu i imbir przechowywać w lodówce. Smacznego:)


środa, 30 października 2013

Zapraszam po darmowe cukierki imbirowe :)

Zapraszam na promocje nowego smaku cukierków Verbena Imbir.
 Każdy kto kliknie na banerek na początku strony i wypełni ankietę dostanie za darmo dwie paczuszki cukierków. Polecam :)
A już niebawem - przepisy na imbirowe przetwory, jeden sprawdzony a jeden eksperymentalny :) 


środa, 26 września 2012

Makaron z kurczakiem, cukinią, marchewką i porem.

 
Nie jest to kuchnia orientalna, ani żadna zdefiniowana. Po prostu łączę moje ulubione przyprawy i warzywa z dobrym makaronem. Taki obiad, w przeróżnych kombinacjach, często u nas gości i wyjątkowo z mężem lubimy takie dania z patelni, gdy warzywa są jeszcze lekko chrupiące, a sos lekki, bez mąki czy śmietany. Nie wiem czy znajdzie się wśród Was amator takich obiadków, ale polecam:)

Składniki ( 2-3 porcje):
1 pierś kurczaka
1/2 cukini
3 małe marchewki
1 por
1/2 cebuli
250 g makaronu ( najlepiej makaron co chińskich dań)
1 czubata łyżeczka imbiru ( można zetrzeć świerzy korzeń)
1/2 łyżeczka pieprzu cayenne
1/2 łyżeczki czosnku ( lub 1 ząbek)
1 łyżeczka cukru
3-4 łyżki sosu sojowego
3 łyżki oleju ryżowego ( można użyć oliwy lub oleju rzepakowego)
odrobina oleju do smażenia

Makaron gotujemy według przepisu, odcedzamy i polewamy odrobiną oleju, by się nie posklejał. Warzywa myjemy, obieramy i kroimy. Pierś kurczaka kroimy w kostkę. Rozgrzewamy odrobinę oleju na patelni, dodajemy imbir, czosnek i pieprz cayenne, dodajemy pokrojoną pierś kurczaka i podsmażamy. Po 2 min dodajemy cebulkę i pora i podsmażamy jeszcze 1 min. Dodajemy pozostałe warzywa, 3-4 łyżki sosu sojowego i 3 łyżki oleju ryżowego oraz łyżeczkę cukru. Całość smażymy jeszcze kilka minut, aż warzywa będą miały odpowiednią miękkość ( najlepiej gdy są jeszcze chrupiące, ale można przykryć całość pokrywką i chwilę poddusić). Na koniec dodajemy na patelnię makaron i mieszamy. Rozkładamy na talerze. Smacznego:)

środa, 25 lipca 2012

Moja ulubiona sałatka z kurczakiem i oliwa z Istrii oraz regionalne smakołyki


Czarne oliwki i pyszna oliwa - zdominowały niemal całkowicie mój wakacyjny jadłospis. Jadłam je codziennie, nie zauważając innych przysmaków z Istrii. Po powrocie do własnej kuchni postanowiłam przygotować swoją ulubioną sałatkę i doprawić ją właśnie przywiezioną oliwą, która szczęśliwie przetrwała podróż w walizce :)
Oliwa z oliwek czy z dyni to takie dodatki, które potrafią moim zdaniem niemal całkowicie zdominować smak potrawy. Podobnie jest z octem balsamicznym i pewnie jeszcze z wieloma innymi składnikami. Być może powyższe stwierdzenie wyda się Wam banalne, ale mi zajęło trochę czasu by to zrozumieć. Nigdy już nie sięgnę po oliwę z promocji w dużych marketach, gdyż zazwyczaj wiąże się to z kulinarnym rozczarowaniem i zalegającymi butelkami gorzkiej oliwy, nadającej się tylko na maseczkę na włosy :)
A może to czysty przypadek, miałam po prostu zakupowego pecha... :) 
Wracając do sałatki jest to przepis bez przepisu, łączę swoje ulubione składniki i doprawiam do smaku. Idealny lekki posiłek. Polecam :)

Składniki:
kapusta pekińska ( mała)
2 pomidory
1 czerwona cebula
słoiczek czarnych oliwek ( ilość według uznania)
ser feta ( ilość według uznania)
pierś kurczaka
łyżka przyprawy do kurczaka np gyros lub moja mieszanka :  1/4 łyżeczki chilli+1/3 łyżeczki czosnku+ 1/3 łyżeczki imbiru + szczypta suszonego tymianku
oliwa z oliwek

Kroimy kapustę i delikatnie solimy. Następnie kroimy kurczaka w kostkę, posypujemy przyprawami i smażymy na niewielkiej ilości oleju. Kroimy cebulkę i pomidory. Składniki łączymy, mieszamy i polewamy oliwą z oliwek. Ilość oliwek i fety według uznania. Smacznego:)


Największe zaskoczenie - Chorwackie słodkie przysmaki to pączki i chrust :) znane jako fritula ( małe drożdżowe pączki z rodzynkami) i krostula ( podobne do naszego drożdżowego chrustu )